FIBA Europe Cup: Dziki lepsze od Iraklisu

Dziki Warszawa wygrały na wyjeździe z greckim Iraklisem Saloniki 86:85 w FIBA Europe Cup.

Zespół trenera Marco Legovicha dobrze wszedł w to spotkanie - m. in. dzięki kolejnym zagraniom Quana Jacksona, Krzysztofa Kempy czy Łukasza Frąckiewicza miał już 10 punktów przewagi. Straty odrabiał dobrze znany w Polsce Cleveland Melvin. W końcu do remisu doprowadził Cote Syllas. Ostatecznie po 10 minutach było 20:19. W drugiej kwarcie Dziki szybko wracały na prowadzenie po akcji Osuna Osunniyi’ego. Następnie uciekały nawet na osiem punktów, bo trójki zaczął trafiać Austin Luke. Później w ataku znowu ważny był Osunniyi - dzięki jego zagraniom pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 34:41.
Zaraz po przerwie głównie dzięki Grzegorzowi Kamińskiemu przyjezdni uciekali nawet na 12 punktów. Dobrze radził sobie też Quan Jackson, ale Iraklis krok po kroku zmniejszał różnicę. Dzięki rzutom wolnym Dontreza Stylesa po 30 minutach było już tylko 55:60. W czwartej kwarcie ten sam zawodnik zbliżył gospodarzy na zaledwie punkt! Ashton i Kamiński w kolejnej fazie starali się opanować sytuację. W końcówce Jacob Hutson i Cleveland Melvin znowu dawali przewagę greckiej drużynie. Już do samego końca rywalizacja była niezwykle zacięta. W końcówce kluczowy okazał się trafiony rzut wolny przez Ossuniyi’ego. Bohaterem zespołu z Salonik mógł zostać Jalen Lecque, ale nie trafił, a to oznaczało zwycięstwo Dzików 86:85!
Iraklis Saloniki - Dziki Warszawa 85:86 (20:19, 14:22, 21:19, 30:26)
Iraklis: Lecque 19, Styles 14, Mastrogiannopoulos 14, Melvin 10, Horchler 9, Hutson 8, Syllas 7, Mouratos 2, Slaftsakis 2, Arnokouros 0
Dziki: Ossuniyi 17, Jackson 15, Luke 14, Kamiński 14, Frąckiewicz 10, Ashton 8, Kempa 6, Adetukasi 2, Krasuski 0, Aleksandrowicz 0









































