MKS nadal niepokonany, wygrywa z WKS Śląskiem!

MKS pozostaje niepokonany w PGE Basket Lidze! Dąbrowianie w niedzielę wygrali z WKS Śląskiem Wrocław 97:80.

Trochę lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy po dobitce Kaliba Boone’a prowadzili już 5:0. Daylen Kountz również miał świetny fragment, a różnica rosła do ośmiu punktów. Wrocławianie zareagowali serią 0:6 i po zagraniu Paula Scruggsa przegrywali tylko dwoma punktami. Po chwili do remisu doprowadził Malik Parsons. Teraz to Dąbrowianie mieli serię 9:0! Po dobrym fragmencie m. in. Jakuba Musiała po 10 minutach było 24:15. Drugą kwartę MKS rozpoczął od trójek Aundre Hyatta oraz Martina Peterki. Do meczu starali się wracać przede wszystkim Parsons oraz Hickey, ale to było zdecydowanie za mało. Po kolejnym rzucie z dystansu Hyatta przewaga wynosiła nawet 22 punkty! Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 49:22.
Po przerwie zespół trenera Danny’ego Franco walczył o lepszy wynik. Dobrze radzili sobie chociażby Jakub Nizioł czy Anthony Hickey, co pozwoliło im się zbliżyć na 11 punktów. Odpowiadali na to jednak Jakub Musiał i Martin Peterka, a po późniejszej trójce Marcina Piechowicza gospodarze znowu prowadzili nawet 18 punktami. Po 30 minutach było 75:55. Czwarta kwarta niewiele zmieniała - przyjezdni ciągle starali się “kąsać” rywali, ale ekipa trenera Artura Gronka nie pozwalała na zbyt wiele. Akcje Paula Scruggsa i Malika Parsonsa to ciągle było zdecydowanie za mało. Ostatecznie MKS zwyciężył 97:80 i pozostał jedyną niepokonaną drużyną w PGE Basket Lidze!
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Daylen Kountz z 24 punktami i 2 asystami. W ekipie gości wyróżniał się Malik Parsons z 21 punktami i 3 zbiórkami.









































