Emocje w końcówce, Anwil pokonuje Energa Czarnych

Sporo emocji przyniosła końcówka niedzielnego meczu PGE Basket Ligi we Włocławku. Ostatecznie Anwil pokonał Energa Czarnych Słupsk 79:78.

Początek spotkania należał do gospodarzy, którzy po trafieniach Lennarda Freemana i Manu Lecomte’a mieli siedem punktów przewagi. Później straty starał się odrabiać Mason Madsen. Następnie trafiali Jan Pluta i Jakub Stupnicki, a Słupszczanie przegrywali zaledwie punktem. Po 10 minutach było 16:15. Drugą kwartę gospodarze rozpoczęli od małej serii 5:0, a później uciekali nawet na osiem punktów dzięki zagraniu Mateusza Szlachetki. Sytuację znowu starał się zmieniać aktywny Dominic Green. Dzięki jego kolejnej akcji Energa Czarni przegrywali już tylko dwoma punktami! Szybko zareagował na to jednak Szymon Wójcik. Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 40:32.
Po przerwie Lennard Freeman i Sam Hines utrzymywali przewagę zespołu trenera Vedrana Bosnicia. Po zagraniu Dawida Słupińskiego różnica wynosiła 11 punktów. Po stronie gości pojedyncze odpowiedzi Dominika Grudzińskiego i Keevana Veinota niewiele zmieniały. Kibiców rozbudził efektowny wsad Hinesa! Po 30 minutach było 62:51. W kolejnej części meczu drużyna trenera Krzysztofa Szablowskiego ciągle starała się “podgryzać” rywali. Pomagali w tym chociażby Rob Carpenter oraz wcześniej wspomniany Veinot. To jednak nie wystarczało, bo swoje szanse na linii rzutów wolnych wykorzystywali Vanwijn i Hines. Mimo tego, na około minutę przed końcem trójki Dominica Greena i Djordje Dimitrijevicia zbliżyły jednak Słupszczan na zaledwie punkt! Później Energa Czarni mieli jeszcze szansę na zwycięstwo - nie trafił jednak Green, a to oznaczało zwycięstwo Anwilu 79:78!
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Manu Lecomte z 14 punktami i 11 asystami. Dominic Green rzucił dla gości 18 punktów.









































