Ofensywny mecz w Toruniu dla Kinga

King Szczecin po ofensywnym spotkaniu PGE Basket Ligi pokonał na wyjeździe Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń 104:85.

Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli gospodarze, którzy mogli liczyć na Viktora Gaddeforsa oraz Lukę Sakotę - po ich trafieniach mieli siedem punktów przewagi! Za odrabianie strat wzięli się Przemysław Żołnierewicz i Tomasz Gielo. Przewagę rywalom dawał w końcu Mikołaj Witliński. Sytuację rzutami z dystansu ponownie zmieniał Kristaps Kilps. Po 10 minutach było 24:23. W drugiej kwarcie King podkręcał tempo i po akcjach Portera oraz Witlińskiego znowu był minimalnie lepszy. Jak się okazało - tylko na chwilę. Gaddefors był nie do zatrzymania i znowu poprawiał wynik Arriva Lotto Twardych Pierników. Mecz ciągle miał jednak wysokie tempo - również pod kątem zmiany prowadzenia. Niezwykle aktywny był Żołnierewicz, a dzięki jego akcjom pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 47:51.
Po przerwie zespół trenera Macieja Majcherka szybko trafił dwie trójki i odskoczył nawet na 10 punktów. Kristaps Kilps oraz Isaiah Cousins krok po kroku odrabiali straty - zbliżyli Torunian nawet na dwa punkty! W końcówce znowu niesamowity był jednak Przemysław Żołnierewicz - to dzięki niemu pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 69:78. W czwartej kwarcie świetne akcje pokazywał Mikołaj Witliński, a po jego kolejnym zagraniu różnica wzrosła aż do 15 punktów. Mimo kolejnych odpowiedzi ze strony Luki Sakoty i Viktora Gaddeforsa, ekipa trenera Sdrjana Suboticia nie była w stanie nawiązać rywalizacji. Ostatecznie King zwyciężył 104:85.
Najlepszym zawodnikiem gości był Przemysław Żołnierewicz z 19 punktami, 6 zbiórkami i 6 asystami. Luka Sakota zdobył dla gospodarzy 27 punktów i 4 zbiórki.









































