Danny Franco: Będziemy grali coraz lepiej

- Obserwując zespół z dnia na dzień, uważam, że z każdym kolejnym tygodniem będziemy grać lepiej pod kątem zgrania i jakości koszykarskiej. Po prostu potrzebujemy czasu. Uważam, że mamy świetną grupę ludzi - mówi Danny Franco, trener WKS Śląska Wrocław.

W pierwszym spotkaniu EuroCup WKS Śląsk Wrocław przegrał z Buducnost Podgorica 75:99. Kluczowa dla losów spotkania okazała się druga kwarta, którą goście z Czarnogóry wygrali 29:14.
- Wiedzieliśmy, że przyjdzie nam się zmierzyć z jedną z najlepszych drużyn w rozgrywkach, a w szczególności w naszej grupie. To zespół, który ma dobrą chemię i dużą stabilność z sezonu na sezon, przez co znajduje się na zupełnie innym etapie współpracy między zawodnikami niż my - powiedział Danny Franco na konferencji prasowej.
- Powiedziałem chłopakom w szatni, że jestem dumny z wysiłku, jaki włożyli w grę, zwłaszcza w drugiej połowie. Dobrze rozpoczęliśmy mecz, ale zabrakło nam konsekwencji. Mieliśmy bardzo złą drugą kwartę, ale nastawienie, chęć walki i zaangażowanie były na swoim miejscu. W kolejnych spotkaniach połączymy to z lepszą koszykówką - przyznał szkoleniowiec wrocławskiego zespołu.
Warto zaznaczyć, że Śląsk dość późno skompletował kadrę na sezon 2026/2027. Ostatni zawodnik, Paul Scruggs, do Polski przyleciał kilka dni temu. Wrocławianie - co podkreślił Franco - potrzebują czasu na zgranie. W zespole jest sześciu nowych obcokrajowców, a to oni mają stanowić o sile “nowego Śląska”.
- Zmagamy się z tym, że wielu zawodników dołączyło do nas dość późno. Oczywiście nie szukamy usprawiedliwień, bo ani EuroCup, ani liga polska na nas nie poczekają, ale czasami po prostu nie ma magii i na tym etapie sezonu jesteśmy nieco bardziej wrażliwi i podatni na błędy - zauważył izraelski szkoleniowiec.
- Obserwując zespół z dnia na dzień, uważam, że z każdym kolejnym tygodniem będziemy grać lepiej pod kątem zgrania i jakości koszykarskiej. Będziemy znacznie lepszym zespołem niż miało to miejsce w środowym meczu. Mamy świetną grupę ludzi i jestem przekonany, że ten sezon tak naprawdę jeszcze się dla nas nie zaczął - dodał.
Najlepszymi strzelcami w zespole Danny’ego Franco byli Anthony Hickey i Malik Parsons. Obaj zdobyli po 14 punktów. 12 dołożył Devin Robinson. On jest kreowany na największą gwiazdę wrocławskiego zespołu.
- Na tym etapie sezonu, kiedy wciąż jesteśmy nową drużyną, bardzo trudno jest wprowadzić w odpowiedni rytm 10, 11 czy 12 zawodników. Najpierw musimy zbudować trzon zespołu, a potem dokładać kolejne elementy układanki - skomentował Danny Franco.
WKS Śląsk Wrocław w niedzielę o godz. 17:30 zagra na wyjeździe z AMW Arką Gdynia. To hit 1. kolejki PGE Basket Ligi. Transmisja w Polsat Sport 2.









































