1
Legia Warszawa
0pkt
2
PGE Start Lublin
0pkt
3
Anwil Włocławek
0pkt
4
Arriva Lotto Twarde Pierniki Toruń
0pkt
5
WKS Śląsk Wrocław
0pkt
6
Energa Trefl Sopot
0pkt
7
AMW Arka Gdynia
0pkt
8
Zastal Zielona Góra
0pkt
9
King Szczecin
0pkt
10
MKS Dąbrowa Górnicza
0pkt
11
Euvic GTK Gliwice
0pkt
12
Enea Łaciate Astoria Bydgoszcz
0pkt
13
Energa Czarni Słupsk
0pkt
14
Dziki Warszawa
0pkt
15
Górnik Zamek Książ Wałbrzych
0pkt
16
Tasomix Rosiek Stal Ostrów Wielkopolski
0pkt

Tobias Rotegard - pierwszy Norweg w historii PLK

Autor:
Tobias Rotegard - pierwszy Norweg w historii PLK
Przeczytasz w 5 minut

- Mam wielką wiarę w swój rzut. To mój ogromny atut. Bycie pierwszym Norwegiem w historii PLK to dla mnie wielki zaszczyt. Wiem, że mało kto spodziewa się, że osiągniemy dobry wynik, ale uważam, że możemy swoją dobrą grą sporo osób pozytywnie zaskoczyć - mówi Tobias Rotegard, nowy zawodnik Energi Trefla Sopot.

Karol Wasiek: Jakie są twoje wrażenia po kilku tygodniach spędzonych w Sopocie?

Tobias Rotegard, nowy zawodnik Energi Trefla Sopot: Bardzo mi się tu podoba. Do tej pory mieliśmy ładną pogodę, chociaż wiem, że wkrótce zrobi się wietrznie i deszczowo, więc już się na to przygotowuję. Ogólnie jest świetnie, klub bardzo dobrze się mną opiekuje. Nie mogę na nic narzekać. Trenujemy ciężko, nasza forma rośnie, szykujemy się na pierwsze spotkania w sezonie.

Dlaczego zdecydowałeś się latem przyjąć ofertę Energi Trefla Sopot? Jakie były okoliczności transferu do Polskiej Ligi Koszykówki?

- Uważam, że to naprawdę dobry skok po moich występach w Finlandii, a potem w hiszpańskiej lidze LEB Oro w zeszłym sezonie. To świetna szansa i bardzo dobre okoliczności, więc ten ruch po prostu miał dla mnie sens. Razem z moim agentem zgodziliśmy się, że chcemy pójść właśnie w tym kierunku, więc jestem z tego powodu niezwykle zadowolony.

Czy to była łatwa decyzja?

- Tak. Choć nie śledziłem polskiej ligi jakoś bardzo uważnie, to wiem, że z każdym rokiem robi postępy i jest uznawana za jedną z dziesięciu najlepszych lig w Europie. To o czymś świadczy. Grał tu Quan Jackson, z którym grałem w college'u. To dobry gracz, na dodatek mamy tego samego agenta. Byliśmy w kontakcie i trochę o tym rozmawialiśmy.

Jesteś pierwszym Norwegiem w historii polskiej ligi. Masz tego świadomość?

- Tak, wiem o tym. Niewielu Norwegów gra w koszykówkę zawodowo, więc bycie tu pierwszym to dla mnie wielki zaszczyt.

Jak popularna jest koszykówka w Norwegii w porównaniu do innych sportów?

- Staje się coraz bardziej popularna, ale oczywiście nie wyprzedzi piłki nożnej z Erlingiem Haalandem w składzie, czy sportów zimowych, które zawsze będą u nas potężne. Robimy jednak swoje kroki, zainteresowanie rośnie, drużyna narodowa gra nieco lepiej i odnosimy fajne zwycięstwa, więc staramy się budować na tej dobrej generacji, którą teraz mamy.

Rozumiem, że Haaland jest w Norwegii traktowany jak bohater?

- Tak. To największa gwiazda, choć biegacz narciarski Johannes Høsflot Klæbo też jest bardzo doceniany i szanowany. Piłka nożna to oczywiście największy sport na świecie, więc Erling jest absolutną supergwiazdą.

Czy słyszałeś o tym, że w Polsce jeździ także norweski żużlowiec?

- Kierownik naszej drużyny, Maciek, który śledzi ten sport, mówił mi o nim po moim przylocie. Wcześniej nie miałem o tym pojęcia, bo w Norwegii w ogóle nie pokazuje się żużla w telewizji. Teraz kojarzę nazwisko Mathiasa Pollestada, ale nie interesowałem się tym wcześniej.

Jak sport jest postrzegany w Norwegii? Jest popularny?

- Jest bardzo popularny. Czujemy dumę z ludzi, którzy odnoszą sukces w rozgrywkach międzynarodowych. Mamy bowiem świadomość tego, że nie jesteśmy dużym krajem w Europie, a co dopiero mówić o świecie. A mimo to potrafimy odnosić wielkie sukcesy, zwłaszcza w sportach zimowych. W innych sportach też mamy sportowców na wysokim poziomie. Casper Ruud w tenisie, Viktor Hovland w golfie czy Erling Haaland w piłce nożnej.

Znasz tych ludzi osobiście?

- Nie. Spotkałem kilka razy Caspera Ruuda, bo mamy tego samego trenera od przygotowania motorycznego.

Wróćmy do koszykówki. Dlaczego zdecydowałeś się na studia i grę w USA?

- Dorastałem oglądając mecze uczelniane z moim tatą. Zawsze marzyłem o tym, by grać na wielkich uczelniach i występować na tych ogromnych scenach. Pomyślałem, że to najlepsze miejsce do rywalizacji z zawodnikami o lepszych parametrach atletycznych i fizycznych.

Jak z perspektywy czasu oceniasz ten wybór?

- Na pewno nie będę mówił, że żałuję tej decyzji. Myślę, że równie dobrym pomysłem byłaby dalsza gra w Europie. Należy pamiętać, że w USA jest ogromna presja. Chyba najlepszym rozwiązaniem jest dłuższe pozostanie w Europie, a dopiero później wyjazd do USA.

Czego możemy się po tobie spodziewać na parkiecie?

- Na pewno dużej liczby rzutów! Większość z nich to rzuty za trzy punkty. Mam wielką wiarę w swój rzut, więc jak tylko dostanę piłkę i będę miał choć trochę miejsca, to rzucam. Pracuję też nad tym, by być bardziej dynamicznym, częściej grać w stronę kosza i kreować akcje, chociażby po zasłonach. Mogę podpatrzeć, jak to robią Kuba i Michał, którzy są dużo bardziej doświadczeni.

Sztab trenerski oczekuje również ode mnie wszechstronności w obronie. Zrobiłem pod tym kątem spory progres w ostatnim czasie. Jestem w stanie bronić graczy z wielu pozycji, choć gra przeciwko centrom w tej lidze może być dla mnie nieco trudna (śmiech). Jestem na to nieco za mały, ale staram się grać atletycznie, z wykorzystaniem mojego zasięgu ramion.

Wiem, że bardzo lubisz akcje typu: “catch and shoot”. Na kim się wzorujesz w tym elemencie gry?

- Bardzo lubię oglądać Kevina Duranta, Klaya Thompsona i Stepha Curry'ego i staram się od nich uczyć. Z innych specjalistów wskazałbym Kyle'a Korvera i oczywiście Raya Allena. Mój tata jest wielkim fanem Boston Celtics, więc on uwielbia Allena.

Jakie są twoje osobiste cele na nadchodzący sezon?

- Chcę, żebyśmy jako drużyna byli groźni dla każdego. Wiem, że mało kto spodziewa się, że osiągniemy dobry wynik, ale uważam, że możemy swoją dobrą grą sporo osób pozytywnie zaskoczyć. Ostatnie zwycięstwo w sparingu przeciwko Kingowi dało nam dużo pewności siebie i pokazało, że idziemy w dobrą stronę. Osobiście chcę po prostu czuć się dobrze na parkiecie, grać na swoim optymalnym poziomie i pomóc drużynie w odnoszeniu zwycięstw.

 

ERREA

Najnowsze aktualności

Najnowsze multimedia

75 zdjęć19.09.2026

Sparing: Arriva Lotto Twarde Pierniki - Anwil

Zobacz także
Zapisz się do newslettera

Przed każdą kolejką ORLEN Basket Ligi wysyłamy do kibiców i dziennikarzy newsletter, który zawiera ważne informacje o nadchodzących wydarzeniach oraz linki do najciekawszych wiadomości.

Dziękujemy za zapisanie się do newslettera!

Dziękujemy za zapisanie się na nasz newsletter ORLEN Basket Ligi! Teraz będziesz na bieżąco z najważniejszymi informacjami o nadchodzących wydarzeniach i najciekawszymi wiadomościami. Cieszymy się, że jesteś z nami!

Śledź nas w mediach społecznościowych