Orlen Zastal - AMW Arka (3): Zielonogórzanie po 5 latach w finale!

Kibice w Zielonej Górze czekali na to pięć lat! Orlen Zastal pokonał w niedzielę AMW Arkę Gdynia 96:89, wygrał całą serię 3-0 i zagra w wielkim finale ORLEN Basket Ligi!
Gospodarze bardzo mocno weszli w to spotkanie - po kolejnych zagraniach Conleya Garrisona oraz Jayvona Maughmera prowadzili już 15:3! Po późniejszej trójce Patricka Cartera różnica wzrosła aż do 17 punktów. Gdynianom brakowało energii - zarówno w ataku, jak i w obronie. Dopiero później lepiej w ekipie gości prezentowali się Jarosław Zyskowski oraz Luke Barrett. Po 10 minutach było jednak ciągle 32:20. W drugiej kwarcie AMW Arka zanotowała rewelacyjną serię 0:13, w trakcie której świetnie radził sobie Kamil Łączyński. Dopiero po kilku chwilach przerwał to rzutem z dystansu Andrzej Mazurczak. Późniejsze rzuty wolne Jakuba Szumerta powiększyły przewagę Zielonogórzan do dziewięciu punktów. Po akcji Dwighta Wilsona pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 51:40.
Po przerwie drużyna trenera Mantasa Cesnauskisa nie zamierzała się poddawać. Dzięki kolejnym zagraniom Michaela Okauru i Einarasa Tubutisa przegrywała zaledwie czterema punktami. Sytuację gospodarzy uspokoili m. in. Patrick Cartier oraz Jakub Szumert. Krótkie zrywy Milana Barbitcha i Okautu niewiele zmieniały. Po trójce Andrzeja Mazurczaka po 30 minutach było 65:55. W czwartej kwarcie znowu Gdynianie wzięli się za odrabianie strat. Po rzutach Barretta oraz Okauru znowu przegrywali tylko czterema punktami. Błyskawicznie odpowiadał na to Jakub Szumert, a po kontrze Jayvona Maughmera różnica ponownie wynosiła 10 punktów. AMW Arka walczyła do samego końca, ale w kluczowych momentach nie zawodził Conley Garrison. Ostatecznie Orlen Zastal wygrał 96:89 i zagra w wielkim finale ORLEN Basket Ligi! Gdynianom pozostaje walka o brązowe medale.
Najlepszym zawodnikiem gospodarzy był Conley Garrison z 25 punktami, 6 zbiórkami i 6 asystami. Michael Okauru zdobył dla gości 30 punktów i 4 zbiórki.
- Gratulacje dla Zastalu za awans do finału, życzymy im wszystkiego dobrego. Jestem dumny z moich zawodników. Mieliśmy małe problemy zdrowotne. Nie weszliśmy dobrze w ten mecz, to mógł być efekt ostatniego spotkania, ta przegrana mentalnie bardzo bolała. Widać, że na początku mieliśmy to w głowach. Rozkręcaliśmy się, doszliśmy na kilka punktów. Mieliśmy swoje szanse, ale Zastal w tym momencie jest w bardzo dobrej formie. Przy dopingu 5000 kibiców bardzo trudno było przełamać mecz. Walczyliśmy, pokazaliśmy dobrą twarz. Musimy trochę odpocząć i będziemy gotowi do walki o brązowy medal - powiedział trener AMW Arki Mantas Cesnauskis.
- Zaczęliśmy naprawdę z wysokiego “C”. Natomiast im bardziej wchodziliśmy w mecz, tym większa wkradała się nerwowość. Niepotrzebnie zaczęliśmy grać indywidualnie, ale ta nerwowość trwała przez cały mecz. Jako trener szukałem kogoś, kto może wziąć to na siebie, bo to jest ważne, żeby indywidualności w takich momentach brały to na siebie. Conley kolejny mecz dźwignął to, szczególnie w samej końcówce. Duże ukłony dla niego. To był najtrudniejszy emocjonalnie mecz dla nas w tej serii. Teraz my byliśmy pod presją i z nią sobie poradziliśmy. Idziemy dalej. Jestem dumny z kibiców, z tego jak dopingowali - powiedział trener Orlen Zastalu Arkadiusz Miłoszewski.

































