Arkadiusz Miłoszewski: To nie jest nasze ostatnie słowo

- Cieszymy się, że jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów ORLEN Basket Ligi i myślę, że na pewno nie jest to nasze ostatnie słowo. Znamy swoją wartość i wiemy, co jest naszą największą siłą. Do Gdyni pojechaliśmy z planem wygrania minimum jednego spotkania na wyjeździe - mówi Arkadiusz Miłoszewski, trener Orlen Zastalu Zielona Góra.
Pierwszym półfinalistą ORLEN Basket Ligi był zespół Orlen Zastalu Zielona Góra, który pokonał Kinga Szczecin 3:1. Zielonogórzanie do fazy play-off awansowali poprzez grę w play-in, pokonując Anwil Włocławek. Pierwsze spotkanie wygrali Szczecinianie, ale trzy kolejne padły łupem Orlen Zastalu. W ostatnim spotkaniu fenomenalnie zagrali Polacy: Andrzej Mazurczak i Jakub Szumert, którzy łącznie zgromadzili 46 punktów. Ten pierwszy dołożył 8 asyst, a podkoszowy 8 zbiórek.
- Jesteśmy przeszczęśliwi. Cieszymy się, że jesteśmy w czwórce najlepszych zespołów ORLEN Basket Ligi i myślę, że na pewno nie jest to nasze ostatnie słowo. Cieszy mnie, że w końcówce pokazaliśmy, iż jesteśmy prawdziwym zespołem - mówi trener Arkadiusz Miłoszewski.
Polak przez kilka sezonów był trenerem Kinga, zdobywając z tą ekipą mistrzostwo i wicemistrzostwo. Teraz pracuje na sukcesy Orlen Zastalu. Już w pierwszym roku pracy udało mu się awansować do strefy medalowej, co należy uznać za ogromny sukces.
- Nie mam satysfakcji z tego, że wyeliminowaliśmy akurat Kinga. Szanuję trenera Maćka Macherka, szanuję prezesa, znam zawodników - szczerze mówiąc, trochę mi ich szkoda. To nie jest radość z czyjegoś nieszczęścia, to po prostu sport - dodaje trener Orlen Zastalu Zielona Góra.
- Czy to niespodzianka? Na pewno tak, bo nikt na nas nie liczył. Dwa mecze przed końcem rundy zasadniczej nie byliśmy nawet pewni udziału w fazie play-in. Myślę, że przełomowym momentem była dla nas wygrana z Dzikami - wtedy poczułem, że możemy w tym sezonie coś zrobić - zauważa Miłoszewski.
Teraz rywalem Orlen Zastalu w półfinale będzie AMW Arka Gdynia, która pokonała w ćwierćfinale WKS Śląsk Wrocław (seria od 0:2 do 3:2).
- Arka to zespół weteranów, drużyna niezwykle doświadczona. Znaleźli się w czołowej czwórce w pełni zasłużenie. To dziś zupełnie inna drużyna niż ta, przeciwko której graliśmy w lutym - przyznaje trener Orlen Zastalu.
W lutym Orlen Zastal pewnie pokonał AMW Arkę 82:71. Brylowali wtedy Szumert, Maughmer i Lewis.
- Znamy swoją wartość i wiemy, co jest naszą największą siłą. Na pewno czekają nas bardzo ciężkie mecze. Pojechaliśmy do Gdyni z planem wygrania minimum jednego spotkania na wyjeździe. Oczywiście, jeśli nadarzy się okazja, chcemy ugrać jak najwięcej, ale jedno zwycięstwo to nasz plan minimum. Chcemy wywieźć z Gdyni wygraną, wrócić w niedzielę do Hali CRS i sprawić, by nasza hala zapłonęła - mówi wprost Miłoszewski.
Pierwsze spotkanie w serii AMW Arki z Orlen Zastalem we wtorek o 20:15. Transmisja w Polsacie Sport 1.

































