Derby Warszawy dla Legii!

Sporo działo się w derbach Warszawy w ORLEN Basket Lidze! Po ciekawym spotkaniu Legia pokonała Dziki 95:88.
Zdecydowanie lepiej w to spotkanie weszli przyjezdni, którzy m. in. dzięki akcjom Race’a Thompsona i Jayvona Gravesa mieli nawet osiem punktów przewagi. Po późniejszym zagraniu 2+1 DJ Brewtona różnica wzrosła do 11 punktów. Dziki krok po kroku odrabiały straty - pomagali w tym Landrius Horton oraz Rivaldo Soares. Po akcji tego drugiego zbliżyli się na zaledwie punkt! Ostatecznie po trafieniu Andrzeja Pluty po 10 minutach było 22:25. Ody Oguama w drugiej kwarcie dawał prowadzenie gospodarzom, ale tylko na chwilę. Rywale zareagowali mocną serią 0:10 i po zagraniu Shane’a Huntera znowu przejmowali inicjatywę. Darnell Edge i Ben Vander Plas robili jednak wszystko, aby być blisko. Jednak to Thompson i Ponsar zapewnili Legii prowadzenie po pierwszej połowie - 47:56.
Po przerwie zespół trenera Heiko Rannuli wrócił do powiększania przewagi. Po trójce Michała Kolendy wynosiła ona nawet 13 punktów. Dopiero później Ody Oguama oraz Rivaldo Soares lekko poprawiali sytuację. Po kolejnym zagraniu tego drugiego gospodarze zbliżyli się na sześć punktów. To nie był koniec! Landrius Horton sprawił, że po 30 minutach było tylko 65:67. W czwartej kwarcie sprawy w swoje ręce brał znowu rewelacyjny Andrzej Pluta! Po jego kolejnej trójce różnica znowu wzrosła do 12 punktów. Ważne akcje dołożyli także Race Thompson i DJ Brewton - to z kolei pozwoliło na kontrolowanie wydarzeń na parkiecie. Ekipa trenera Marco Legovicha już nie była w stanie wrócić do rywalizacji. Ostatecznie Legia zwyciężyła 95:88.
Najlepszym zawodnikiem gości był DJ Brewton z 22 punktami i 6 zbiórkami. Po 16 punktów dla gospodarzy rzucili Landrius Horton i Darnell Edge.









































