PGE Turów kontra Trefl! Zobacz mecz w Polsacie Sport

|

PGE Turów kontra Trefl! Zobacz mecz w Polsacie Sport
fot. Andrzej Romański

Zgorzelczanie świetnie radzą sobie przed własną publicznością, ale sopocianie mają w składzie doskonale grającego Obiego Trottera! Która drużyna lepiej wykorzysta swoje atuty? Transmisja meczu PGE Turów - Trefl w niedzielę od 12.30 w Polsacie Sport i IPLA.tv

Pierwszy mecz między tymi drużynami został rozegrany w listopadzie i wtedy lepsza była ekipa ze Zgorzelca - zwyciężyła 84:78. Tego wyniku nie byłoby bez rewelacyjnej postawy Camerona Ayersa, który trafił pięciokrotnie trafił z dystansu i zakończył starcie z 21 punktami na koncie. Trzeba przyznać, że od tego czasu sporo się w obu ekipach zmieniło. Przede wszystkim głównym trenerem PGE Turowa jest teraz Michael Claxton, natomiast w Treflu odpowiedzialny za rozegranie został Obie Trotter.

Zgorzelczanie w ostatniej kolejce nie poradzili sobie na wyjeździe z Kingiem. Już od drugiej kwarty szczecinianie kontrolowali sytuację i nawet mimo dobrej gry Kacpra Borowskiego i Camerona Ayersa (obaj rzucili po 17 punktów) PGE Turów musiał uznać ich wyższość - 66:75. Trefl jest w zupełnie innych humorach - w pierwszej kwarcie meczu z Rosą zapewnił sobie sporą przewagę i później musiał ją już tylko utrzymywać. Sopocianie zwyciężyli 90:76, a świetny mecz zanotował Trotter - 22 punkty, 7 zbiórek i 4 asysty.

 

 

Przy nazwisku rozgrywającego z USA warto się na chwilę zatrzymać. W zeszłym sezonie był on przecież jednym z kluczowych graczy srebrnej ekipy Polskiego Cukru i udowodnił, że bardzo dobrze czuje się w Energa Basket Lidze. Obecne rozgrywki zaczynał w Rumunii, ale w styczniu postanowił wrócić do Polski. Z miejsca stał się liderem zespołu prowadzonego przez trenera Marcina Klozińskiego - co widać także po bardzo dobrych statystykach. Szczególnie dobrze radzi sobie w trójkach - trafia je ze skutecznością 54,5 proc. (to postęp aż o 25 proc. w stosunku do zeszłego sezonu!).

Kto jest najważniejszy w PGE Turowie? Trudno wymienić jednego koszykarza, ale na pewno ważną rolę odgrywa Cameron Ayers. Amerykanin, który w przeszłości w Europie grał tylko w litewskim BC Szawle, jest najlepszym strzelcem drużyny ze średnią 17,9 punktu na mecz. Ponadto jest solidnym strzelcem z dystansu i potrafi grać z piłką w rękach. W całym dotychczasowym sezonie w EBL miał tylko jeden mecz, w którym nie przekroczył bariery 10 punktów (rzucił 7 Stelmetowi Enei na wyjeździe).

 

 

Również gracze z ogromnym doświadczeniem mogą być niezwykle przydatni w tym spotkaniu. Filip Dylewicz w przeszłości spędził trzy sezony w zespole ze Zgorzelca, ale to przecież w Treflu spędził większość swojej kariery. W tym sezonie znowu radzi sobie świetnie, a ekipa z Sopotu może polegać na jego trójkach. Niedawno do PGE Turowa dołączył Robert Skibniewski. Już w pierwszym meczu z Kingiem spędził na parkiecie blisko 19 minut - można spodziewać się, że sporo w tej drużynie będzie zależało teraz właśnie od niego.

Kto lepiej wykorzysta swoje atuty? Czy Trefl zrewanżuje się za porażkę w pierwszym meczu? A może PGE Turów potwierdzi, że we własnej hali jest trudny do zatrzymania?

Początek spotkania w niedzielę o godz. 12.40. Transmisja w Polsacie Sport i IPLA.tv od godz. 12.30.