Alex Stein: PGE Spójnia bardzo mnie chciała
fot. Andrzej Romański

,

Lista aktualności

Alex Stein: PGE Spójnia bardzo mnie chciała

- PGE Spójnia była mną mocno zainteresowana. Czułem, że trener Machowski bardzo mnie chce w swojej drużynie, dlatego też zdecydowałem się na ten transfer. Po raz pierwszy w karierze zmieniłem klub w trakcie sezonu. To duże wyzwanie, ale jestem zadowolony z podjętej decyzji - mówi Alex Stein, gracz PGE Spójni Stargard.

 

,

26-letni Alex Stein ma za sobą pięć meczów w barwach PGE Spójni Stargard. Koszykarz już w debiucie - kilka dni po przylocie - pokazał, że drzemie w nim spory potencjał. W starciu z Krajową Grupą Spożywczą Arką Gdynia zdobył 15 punktów, trafiając 6 z 10 rzutów z gry.

W kolejnych meczach jego rola w zespole prowadzonym przez Sebastiana Machowskiego stopniowo rosła. Amerykanin jest w tym momencie kluczowym rezerwowym w PGE Spójni (7, 15, 12, 16 - to liczba jego punktów w poszczególnych meczach). Stargardzianie mają sporo pożytku z jego gry.

- Czuję się najlepiej w roli combo-guarda. Nie ukrywam, że lubię zdobywać punkty, ale też potrafię podać piłkę do kolegów ustawionych na lepszych pozycjach - mówi nam 26-letni Alex Stein.

Amerykanin jest absolwentem uczelni Southern Indiana. Po zakończeniu przygody z NCAA próbował swoich sił w G League w ekipie Cleveland Charge. Później grał w Luksemburgu (Residence Walferdange) oraz w Belgii (Limburg United). Obecny sezon rozpoczął w KK Cibona. W Lidze Adriatyckiej zdobywał średnio 9 punktów, 2,1 zbiórki i 2,2 asysty na mecz.

- Minęło już trochę czasu od przenosin z Zagrzebia do Stargardu. Nie ukrywam, że jestem bardzo podekscytowany pobytem w PGE Spójni. To był dobry krok dla mojej kariery. Tutaj jestem w dobrej sytuacji do tego, by zrobić kolejny krok do przodu - podkreśla.

- W Cibonie było ogólnie w porządku, nie mogę nic złego powiedzieć o pobycie w Zagrzebiu. Pewne kwestie nie były do końca satysfakcjonujące, ale tak to jest w tym biznesie. Postanowiłem zmienić otoczenie. Spójnia była mną mocno zainteresowana. Czułem, że trener Machowski bardzo mnie chce w swojej drużynie, dlatego też zdecydowałem się na ten transfer - zaznacza Alex Stein.

Amerykanin przyznaje w rozmowie, że transfer do PGE Spójni był dla niego dużym wyzwaniem. Dlaczego?

- Po raz pierwszy w karierze zmieniłem klub w trakcie rozgrywek. To wyzwanie. Miałem bardzo mało czasu na to, by przyswoić założenia i nauczyć się grać w zupełnie nowym dla mnie systemie. Cieszy mnie fakt, że wszyscy byli dla mnie mili i pomocni. Zostałem super przywitany. Mogłem liczyć na pomoc w każdej sytuacji - tłumaczy.

- Uważam, że dobrze dopasowałem się do taktyki zespołu, szybko złapałem nić porozumienia z trenerem i kolegami z drużyny, którzy mi ufają i wierzą w moje umiejętności - dodaje po chwili.

PGE Spójnia - po transferze Steina - wygrała 2 z 5 meczów. Stargardzianie z bilansem 11:10 zajmują miejsce w pierwszej ósemce. Po przerwie pucharowo-reprezentacyjnej zagrają u siebie z Muszynianką Domelo Sokołem Łańcut.

- Co prawda przegraliśmy kilka ważnych meczów, ale mimo wszystko uważam, że nasza sytuacja w tabeli nie jest taka zła. Mamy wszystko w swoich rękach, by wywalczyć awans do fazy play-off. To jest nasz cel, do którego dążymy - uważa Amerykanin.