Jakub Schenk: Przepraszam trenera i zespół
fot. Andrzej Romański

,

Lista aktualności

Jakub Schenk: Przepraszam trenera i zespół

- Za czasów liceum w Sopocie chodziłem na Derby Trójmiasta, gdy na trybunach zasiadało po 8-10 tysięcy kibiców. Trudno było wtedy o bilety. Teraz mogę być częścią tych meczów i na pewno była z tego powodu nutka ekscytacji. W czwartek też kibice dopisali i była bardzo fajna atmosfera na trybunach - mówi Jakub Schenk, rozgrywający Trefla Sopot.

 

,

Za nami 42. Derby Trójmiasta. Na trybunach pojawiło się ponad 2,5 tys. kibiców. W nich - po raz czwarty z rzędu - lepsi okazali się koszykarze Trefla Sopot, którzy pokonali Krajową Grupę Spożywczą Arkę Gdynia 92:72. To było jednocześnie... czwarte zwycięstwo z rzędu podopiecznych Żana Tabaka w ORLEN Basket Lidze. Kluczowa dla losów meczów okazała się czwarta kwarta.

W 33. minucie gdynianie przegrywali zaledwie jednym punktem (67:68), ale wtedy ich gra kompletnie się posypała. Gospodarze stracili 17 punktów z rzędu, w 37. minucie zrobiło się 85:67 dla gości i było pewne, że sopocianie odniosą szósty triumf w rozgrywkach. Trener Żan Tabak nie ma wątpliwości, że kluczem do zwycięstwa była twarda gra w obronie (czwarty mecz z rzędu, w którym Trefl traci mniej niż 75 punktów).

- Wiedzieliśmy, że nie będzie to łatwe spotkanie. Co prawda końcowy wynik może sugerować nasze spokojne zwycięstwo, ale wszyscy wiemy, że tak nie było. Wygraliśmy ostatnie mecze głównie dzięki dobrej grze w defensywie i w Gdyni zwycięstwo także zawdzięczamy twardej grze w obronie. Jeśli chodzi o atak, to w każdym spotkaniu mamy innych graczy, którzy wnoszą odpowiedni ofensywny wkład w nasz sukces - mówi Żan Tabak.

Sopocianie powstrzymali ofensywne zapędy Andrzeja Pluty (5 punktów, 1/15 z gry) i Adriana Boguckiego (7 punktów, 3/6 z gry). Tylko jeden zawodnik po stronie ekipy z Gdyni przekroczył granicę 10 punktów - to debiutant Bryce Alford (26 punktów - 8/18 z gry).

- Ciężko pracowaliśmy przez 40 minut i wydaje mi się, że gospodarze nie dali już rady pod względem fizycznym. Grali pod naszą ciągłą presją, wykonaliśmy również kawał świetnej roboty wobec Andrzeja Pluty, który rozgrywa znakomity sezon. Wiedzieliśmy, że kluczem do zwycięstwa będzie zatrzymanie jego ofensywnych popisów. I to nam się udało osiągnąć - uważa Jakub Schenk.

- Cieszy to, że zespół trzyma się razem. Każdy może przejąć rolę lidera w kolejnym spotkaniu. To jest nasz duży atut. I co najważniejsze: każdy chce dołożyć swoją cegiełkę do sukcesu drużyny - podkreśla rozgrywający Trefla Sopot.

Schenk nie dokończył 42. Derbów Trójmiasta, musiał przedwcześnie opuścić boisko. 29-letni rozgrywający w 32. minucie został ukarany przewinieniem niesportowym oraz technicznym.

- Niestety naszego najlepszego momentu w tym meczu nie widziałem, bo musiałem przedwcześnie udać do szatni. Chciałbym za to przeprosić trenera, drużynę, bo takie emocje nie powinny przybrać tej formy. Osłabiłem zespół i mam tego świadomość - mówi Jakub Schenk, który zdobył 9 punktów i miał 6 asyst w ciągu 12 minut spędzonych na parkiecie.

Dla Schenka było to trzecie spotkanie w barwach Trefla Sopot. Rozgrywający, który początek sezonu spędził w Anwilu Włocławek (udany okres pod względem sportowym - miał później na stole kilka ofert), podpisał z klubem umowę na 1,5 roku. Od momentu jego transferu, zespół ma bilans 3:0 (zwycięstwa z Legią, Arriva Twardymi Piernikami i Krajową Grupą Spożywczą Arką).

- Rozmawiałem z Żanem Tabakiem przed podpisaniem kontraktu w Treflu. Trener jasno określił, czego ode mnie oczekuje. Wiedziałem, że będę w stanie odnaleźć się w takim systemie gry. Trefl Sopot to jest organizacja, która chce osiągnąć najwyższe możliwe cele w ORLEN Basket Lidze. Fajnie było wrócić do Sopotu po wielu latach. Czuję się tu bardzo dobrze - komentuje.

- Dużo było elementów istotnych przy podpisywaniu kontraktu. Wszystkie plusiki zebrane razem złożyły się na to, że podpisałem umowę w Sopocie. Jednym z tych plusików był fakt, że w Treflu podpisałem umowę na 1,5 roku. To zapewnia mi stabilizację - zaznacza.

Trefl Sopot z bilansem 6:4 jest w czołówce tabeli ORLEN Basket Ligi. Krajowa Grupa Spożywcza Arka Gdynia po dziewięciu kolejkach ma bilans 2:7.