„Mamy swoją energię" - akcja crowdfundingowa Czarnych Słupsk

„Mamy swoją energię

Akcja crowdfundingowa Czarnych Słupsk „Mamy swoją energię" wkracza w decydującą fazę. Na zebranie środków finansowych gwarantujących udział w kolejnych rozgrywkach zostało nieco ponad 48 godzin.

Do 15 lipca na stronie fans4club.com/pl-czarni potrwa akcja crowdfundingowa Czarnych Słupsk „Mamy swoją energię". Celem projektu jest zebranie kwoty 190 tysięcy złotych, która wraz z gwarancjami i zabezpieczeniami finansowymi jakie klub już posiada, pozwoli spełnić wymogi PLK.

Aktualnie udało się zebrać blisko 140 tysięcy złotych. Jak łatwo policzyć, by zakończyć akcję sukcesem, do sobotniego wieczoru klub wraz z kibicami musi uzbierać 50 tysięcy złotych. To bardzo możliwe. Tylko w ostatnim dniu do akcji włączyło się ponad 100 nowych kibiców i kilka lokalnych firm. - Końcowe dni w projektach crowdfundingowych są jednak zawsze mocniejsze. Za przykład może posłużyć choćby tegoroczna akcja Pogoni Szczecin #wPogoniZaStadionem, w której w ostatnich 3 dniach kibice wykupili nagrody przekazując na cel (budowę czwartej trybuny) aż 93 tysiące złotych - tłumaczy Filip Karkosz, członek zarządu w Fans4Club.com.

W akcję „Mamy swoją energię" zaangażowało się niemal całe środowisko koszykówki, nie tylko ze Słupska. Finansowe wsparcie przekazali kibice ze Zgorzelca, Włocławka, Gdyni, Gdańska czy Zielonej Góry. Nie mogło zabraknąć też Prezydenta Słupska. Robert Biedroń przekazał nagrodę - „Dzień z Prezydentem Miasta". Osoba, która wykupi tę nagrodę będzie mogła towarzyszyć Prezydentowi w trakcie całego, jednego dnia jego pracy.

- Cały czas spływają do nas oferty lokalnych firm, które oprócz wpłat dokonywanych w projekcie przekazują na akcję vouchery, bony, karty podarunkowe na swoje usługi lub unikalne nagrody. Na stronie projektu można znaleźć nie tylko gadżety klubowe, są też kosmetyki, zabiegi, oferta wypożyczenia ekskluzywnego auta, a nawet brązowy medal PLK oraz koszulki i piłki z autografami Kamila Glika, Artura Boruca i Kamila Grosickiego - mówi odpowiedzialny za akcję Mateusz Kaźmierczak, Marketing & Media Manager w Czarnych Słupsk.

To jednak nie koniec. Na stronie projektu są też nagrody przekazane przez kapitana Czarnych Słupsk - Łukasza Seweryna. - Co prawda, długi weekend w Rusinowie zniknął w mgnieniu oka, ale zostały jeszcze zaproszenia na obiad w restauracji zawodnika Czarnych - dodaje Kaźmierczak.

Cel finansowy każdego dnia jest coraz bliżej. W trakcie akcji nie było momentu, w którym kibice zwątpiliby, że mimo ich wsparcia, klub nie da rady. W ostatnich dniach na stanowisko prezesa klubu wrócił też Andrzej Twardowski, który ma niemałe umiejętności w nawiązywaniu relacji i zdobywania kontaktów, umożliwiających pozyskiwanie sponsorów i partnerów dla klubu. - Nie ma z nami sponsora tytularnego, ale my wciąż Mamy swoją energię! Wróciłem do klubu i robię wszystko, co w mojej mocy, by piękna historia 4-krotnego medalisty mistrzostw Polski trwała jak najdłużej. Każdego dnia dopinamy szczegóły umów z kolejnymi sponsorami, ale najważniejsi dla nas jesteście Wy, najwierniejsi kibice Czarnych Słupsk. Mamy ostatnie dni, by razem udowodnić, że Czarni Słupsk nigdy nie zginą - mówi zdeterminowany prezes.

Sukces akcji „Mamy swoją energię" pozwoli Czarnym Słupsk na start w kolejnym sezonie Polskiej Ligi Koszykówki. Projekt „Mamy swoją energię" zakończy się w sobotę (15 lipca) o godzinie 23:00. Po tym czasie, zakup większości z nagród nie będzie już więcej możliwy.