Ikovlev: Musimy poprawić się w ataku

Ikovlev: Musimy poprawić się w ataku
fot. Paweł Skraba

- Znowu na wyjeździe zdobywamy tylko 60 punktów, to nasz problem w trakcie tego sezonu. Obrona jest dobra, ale ciągle musimy poprawić się w ataku - mówił po meczu z Kingiem Szczecin Denis Ikovlev z PGE Turowa Zgorzelec.

To była niesamowicie emocjonująca końcówka. Co działo się w ostatniej minucie?

Denis Ikovlev: Te rzuty wolne… Mecz był rozgrywany falami, mieliśmy małą przewagę. Wynik był bardzo niski i każda drużyna miała swoje szanse. Walczyliśmy, mimo że to nie jest nasz parkiet. Obręcze są inne, atmosfera również. Cieszymy się, że udało się nam to wygrać i czekamy na kolejne spotkanie.

Zach Robbins był dla Was sporym zagrożeniem w pierwszej połowie - zarówno w obronie, jak i w ataku. Co zmieniliście w drugiej, że nie zagrał już tak dobrze?

- Tak naprawdę niczego nie zmieniliśmy. Utrzymaliśmy nasze założenia w obronie - pomoc, rotowanie do strzelców. Ich zbiórki ofensywne były dla nas problemem, bo dawały im kolejne szanse na zdobycie punktów. Ten element musieliśmy zatrzymać, aby ostatecznie wygrać.

To było bardzo fizyczne spotkanie. Tak właśnie chcecie grać jako drużyna?

- Tak zawsze będziemy grać - zwykle będzie to walka defensywna. Znowu na wyjeździe zdobywamy tylko 60 punktów, to nasz problem w trakcie tego sezonu. Obrona jest dobra, ale ciągle musimy poprawić się w ataku.

Wykonał Pan świetną pracę przeciwko Taylorowi Brownowi. Trudno było go zatrzymać?

- Wiedziałem, że zagrał ostatnio dobre spotkanie ze Stelmetem, rzucał tam wtedy świetnie. Musiałem być ciągle blisko niego i pozostać agresywnym, przeszkadzać mu. Wyglądał na trochę zmęczonego. Być może pomogło mi to trochę, ale to rewelacyjny zawodnik.