Energa Czarni - MKS: Jak zagrają odmienieni gospodarze?

|

Energa Czarni - MKS: Jak zagrają odmienieni gospodarze?
fot. Łukasz Capar/Energa

Zmieniona ekipa Energi Czarnych Słupsk w bardzo ciekawym spotkaniu podejmie MKS Dąbrowa Górnicza. Czy gospodarze będą w stanie zatrzymać dobrze radzącą sobie ekipę trenera Drażena Anzulovicia? Transmisja w niedzielę od godz. 12.30 w Polsacie Sport HD i IPLA.tv.

Zespół ze Słupska przechodzi przez okres ogromnych zmian. W drużynie nie zagra już ikona klubu - rozgrywający Jerel Blassingame, a także jeden z najbardziej efektownych centrów w PLK - Justin Jackson. Ponadto nie do końca wyjaśniony jest status Jarosława Mokrosa, który jest zawieszony przez klub. To sprawia, że trener Roberts Stelmahers ma zdecydowanie mniejsze pole manewru w rotacji składem. Nowi zawodnicy - Nino Johnson i Kevin Anderson - do rozpoczęcia meczu odbędą tylko kilka treningów z drużyną.

 

 

Mimo tych osłabień Energa Czarni była w stanie wygrać ostatni mecz w Szczecinie. W starciu z Kingiem to goście byli stroną przeważającą, a bohaterami bezsprzecznie zostali Chavaughn Lewis i David Kravish. Ten pierwszy był niezwykle blisko zanotowania triple-double - miał 20 punktów, 10 asyst i 8 zbiórek. Słupszczanie zwyciężyli ostatecznie 80:74.

- Po tych wszystkich zawirowaniach, które miały miejsce w ostatnim tygodniu, najważniejsze jest, że pokazaliśmy drużynowy charakter i od pierwszej do ostatniej minuty wspieraliśmy się wszyscy nawzajem. Przygotowywaliśmy się do tego spotkania jak do każdego innego, ale na pewno w głowach każdy z nas miał to, że musimy do niego podejść nad wyraz poważnie - mówił po meczu Łukasz Seweryn.

 

 

Dąbrowianie swój ostatni mecz rozegrali w środę w Koszalinie. MKS kontrolował sytuację w pierwszej połowie, ale w drugiej zdecydowanie lepiej radzili sobie gospodarze, którzy ostatecznie wygrali 83:75. Ten wynik można uznać za niespodziankę, chociaż jednocześnie trzeba podkreślić, że zespół trenera Drażena Anzulovicia ma w tym sezonie bilans meczów wyjazdowych 1-4.

Na zawirowaniach w klubie ze Słupska na pewno najbardziej może skorzystać Chavaughn Lewis. Amerykanin w przeszłości starał się o angaż w NBA grając w Lidze Letniej w barwach Philadelphia 76ers i Detroit Pistons, ale dotychczas jego jedynym profesjonalnym klubem była litewska ekipa Juventus Uciana. W drużynie trenera Robertsa Stelmahersa dał się poznać jako zawodnik świetnie czujący się w wejściach na kosz i dobrze widzący lepiej ustawionych partnerów.

 

 

Jego głównym rywalem będzie Kerron Johnson. Amerykanin w swojej karierze grał już Nowej Zelandii, Francji i Niemczech, a w MKS jest najlepszym strzelcem drużyny. Zdobywa średnio 15 punktów i 3,4 asysty w każdym spotkaniu, chociaż nie rzuca zbyt często z dystansu - jego skuteczność w tym elemencie to 9/19 w 13 meczach. Jest za to drugim najczęściej wymuszającym faule zawodnikiem PLK - średnio sześć razy na spotkanie. Co ciekawe - Lewis jest w tej klasyfikacji trzeci (5,7 na mecz).

W tym spotkaniu warto będzie również zwrócić uwagę na starcie Davida Kravisha i Jakuba Parzeńskiego. Amerykanin w Szczecinie rzucił aż 20 punktów, co jest jego najlepszym wynikiem w tym sezonie. Polak z kolei utrzymał bardzo dobrą formę z poprzednich rozgrywek, kiedy był zawodnikiem Asseco Gdynia. W zespole z Dąbrowy Górniczej wychodzi w pierwszej piątce i udowadnia, że potrafi grać na wysokim poziomie - zarówno w ataku, jak i w obronie.

Początek spotkania Energa Czarni Słupsk - MKS Dąbrowa Górnicza w niedzielę o godz. 12.40. Transmisja w Polsacie Sport HD i IPLA.tv od godz. 12.30.