empty_gif
search_box_header
M. Wright21.0
K. Mays19.1
J. Chappell18.4
Q. Day18.2
E. Miller17.6
D. Harris11.3
J. Chappell8.3
C. Daniels8.1
T. Kęsicki8.1
S. Kuzminskas7.8
K. Szubarga6.8
O. Smith5.3
D. Swanson5.2
T. Brazelton4.8
D. Logan4.6
J. Chappell22.2
M. Wright21.6
D. Harris20.6
D. Swanson20.2
P. Okafor17.4

Milija Bogicević: Darowanemu koniowi...

Wygrana z PGE Turowem Zgorzelec to najważniejszy sukces w mojej karierze pierwszego trenera - powiedział Milija Bogicević, szkoleniowiec Polpharmy Starogard Gdański po sobotnim zwycięstwie 81:75.

Wojciech Kłos: Jak ważne było dla Pana spotkanie z PGE Turowem Zgorzelec?

Milija Bogicević: Nie będę ukrywać, że jest to dla mnie najważniejsze zwycięstwo w karierze pierwszego trenera. To zwycięstwo daje nam naprawdę wiele, ale zdaję sobie sprawę, że aby utrzymać się w czwórce najlepszych zespołów, trzeba będzie wygrać jeszcze kilka spotkań.

Czy Polphamie pomogły dzisiaj przewinienia techniczne zawodników ze Zgorzelca?

- Myślę, że to nie było decydujące w tym spotkaniu. Mieliśmy przecież nawet 15 punktów przewagi na trzy minuty do końca meczu. Gdyby te faule zdarzały się w najważniejszych, stykowych momentach spotkania, to pewnie miałyby one ogromne znaczenie.

Czy nie warto było spróbować wygrać tego spotkania więcej niż 12 punktami? Wtedy Pana drużyna odrobiłaby straty ze Zgorzelca…

- Nakazałem swoim zawodnikom grać pod kosz, licząc, że będą faulowani i będziemy zdobywać łatwe punkty. Tak się jednak nie działo. Przełomowy był nietrafiony rzut z dystansu Okafora. Gdyby trafił, prawdopodobnie wygralibyśmy jeszcze większą różnicą punktów. Żal z pewnością pozostaje, ale w Polsce jest takie przysłowie: „darowanemu koniowi nie zagląda się w zęby”. [śmiech]

Dwa tygodnie przerwy nie dały świeżości Tony’emu Weedenowi. Co się stało z jego formą?

- Tony za bardzo chce. I to jest jego najważniejszy problem. Trenuje naprawdę ciężko i spodziewam się, że wróci do formy w ciągu kilku najbliższych spotkań. Wszyscy na to czekamy.

Brody Angley zwykle nie rzuca tylu punktów co dzisiaj. To był element taktyki, takie zaskoczenie rywala?

- Brody to bardzo młody chłopak. Miał bardzo dobre szkolenie w Stanach, a my ciągle z nim pracujemy. Angley cały czas przestawia się na europejski sposób grania w koszykówkę. On, tak jak i reszta zawodników, ma ogromny potencjał. To jeszcze nie szczyt jego możliwości.

Na kogo chciałby Pan trafić w pierwszej rundzie play-off?

- To pytanie zawsze wraca jak bumerang. Jest wiele równych zespołów i naprawdę ciężko coś prorokować. Mówi się, że AZS Koszalin jest teraz bardzo mocny i w dobrej formie. W play-off gra się jednak zupełnie inaczej. Nie boję się grania z żadnym zespołem. Najważniejsze dla nas jest teraz utrzymać naszą wysoką pozycję w tabeli, w czym bardzo pomagają nam kibice.

W przyszłym tygodniu Pana drużyna jedzie do Gdyni na mecz z Asseco Prokomem. Liczy Pan na dobry rezultat?

- Zawsze podkreślam, że mam młody zespół i staram się wpajać zawodnikom, że nie można się poddawać przed meczem i trzeba walczyć o każde zwycięstwo. W każdym meczu musimy udowadniać swoją wartość - to moja filozofia gry w koszykówkę.

Rozmawiał Wojciech Kłos


[ powrót ]

Anwil - Asseco Prokom
29.05.10  79:80

Polpharma - Trefl Sopot
28.05.10  71:67

Anwil - Asseco Prokom
27.05.10  76:79

Trefl Sopot - Polpharma
25.05.10  84:61

Asseco Prokom - Anwil
24.05.10  91:84

Polpharma - Trefl Sopot
22.05.10  95:85

Asseco Prokom - Anwil
22.05.10  93:86

- Od początku byłem skazany na kosz... więcej arrow

sponsor logotypesponsor logotypesponsor logotypesponsor logotypesponsor logotypesponsor logotype
© Polska Liga Koszykówki S.A., GrykaSerwis || red@kcja || O PLK || Regulaminy
Wszelkie prawa do tekstów i zdjęć zastrzeżone.
script&sql by netkreator, support by plasticprojekt graficzny, multimedia box: jamel.pl
empty_gif